List otwarty do Prezydenta R.P. Andrzeja Dudy  z dnia 11.04.2020r.
      Szanowny Panie Prezydencie, w świetle „ekonomicznego średniowiecza” jakie panuje na Ziemi i w związku z
tym, iż należałoby utworzyć ucywilizowaną koegzystencję ludzkości, dzięki której 100% światowej społeczności
będzie żyła w godnych warunkach, korzystając z wszelkich technologicznych dobrodziejstw z daleko idącą
automatyzacją przemysłu na czele, przesyłam na Pańskie ręce dokument pt. „Uczciwy Porządek Świata”, w którym
to dokumencie przedstawiam koncepcje makroekonomicznych zmian, pozwalających wdrożyć system
ekonomiczny dający możliwość dobrobytu i bogactwa dla całego społeczeństwa.
      Arcymistrzowska partia szachów składa się z kilkudziesięciu posunięć, które widać, i z tysięcy analizowanych
posunięć, których nie widać. Tak też jest z moim „projektem” (Uczciwy Porządek Świata), który jest kwintesencją
moich ponad 20-letnich przemyśleń. W dokumencie tym, przedstawiam rzeczy najistotniejsze, nad którymi proszę
się wnikliwie zastanowić.
      List ten przesyłam również do wiadomości dla czołowych partii politycznych naszego Państwa, mając nadzieję,
że „Uczciwy Porządek Świata” stanie się elementem ich pojednania, na drodze ekonomicznej ekspansji naszego
Kraju, Europy i całego Świata. Mam nadzieję na pojednanie polityków i przemianę światowej finansjery, abyśmy
mogli wspólnie zbudować Świat szanujący każdego człowieka,
      W świetle problemu z koronawirusem, który obecnie ma cały Świat, pragnę dodać, że jeżeli moja interpretacja
Pisma Świętego jest słuszna, to istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że spożywanie wody z której zostałaby
odseparowana ciężka woda D2O, pozwoliłoby podnieść odporność ludzkiego organizmu na wszelkiego rodzaju
patogeny. Proszę o zapoznanie się z materiałami na Facebook`u w założonej przeze mnie grupie „Woda
oczyszczona z ciężkiej wody”.
      Z poważaniem
Radosław Pełka
Uczciwy Porządek Świata  -  PDF
Uczciwy Porządek Świata  - część 2  -  PDF
    Witam serdecznie, odpowiedz sobie na pytanie: Czy chciałbyś zgłębić logiczne i uczciwe zasady jakie powinny
rządzić światową ekonomią? Jeżeli tak, to czy chciałbyś wpłynąć na kształt zasad ekonomicznych do tego stopnia,
aby radykalnie odmienić swój los, żebyśmy wszyscy mogli żyć w dostatku lub bogactwie i w poczuciu gwarancji
wieczystego bezpieczeństwa? Jeżeli Twoja odpowiedź brzmi TAK, to zapraszam Cię do przeczytania mojego artykułu
„Uczciwy Porządek Świata”, jest to zaledwie 16 stron, które może radykalnie odmienić Twoje spojrzenie na kwestie
ekonomiczne świata. Jeżeli nabierzesz przekonania, że chciałbyś wpłynąć na losy naszego świata, to dołącz na
Facebook`u do grupy "Uczciwy Porządek Świata", jeżeli będzie nas odpowiednia rzesza, to na pewno „Uczciwy
Porządek Świata” nie pozostanie bez echa.

Grupa na Facebook`u - https://www.facebook.com/groups/upsrp
Uczciwy Porządek Świata.
25 Artykułów

1.
Co to jest ojczyzna? Flaga? Godło? Czy może ludzie, którzy widzą, słyszą, myślą i czują? Otóż
uważam, że ojczyzna to społeczność narodu, a flaga i godło to symbole, przez pryzmat których
każdy myślący patriota powinien mieć na uwadze dobro rodaków, którzy są ludźmi posiadającymi
świadomą duszę. Aspołeczne działanie na szkodę obywateli, działanie ustawodawcze i
wykonawcze, które gnębi i grabi społeczeństwo narodu, jest zdradą racji stanu, jest pluciem na
ojczyznę.
2.
Jeżeli uważasz siebie za mądrego człowieka, wytęż swój umysł do tego, by poznać i zrozumieć
logiczne zasady ekonomi, zasady które pozwolą stworzyć system, gdzie wszyscy ludzie na świecie
będą mogli żyć w ekonomicznym szczęściu i dostatku. Wysłuchaj uważnie tego co mam do
powiedzenia. Nie wyciągaj pochopnych wniosków, przeanalizuj to co piszę wnikliwie, a gdy
zrozumiesz to poprawnie, zobaczysz, że mam rację. Zobaczysz, że idealny system ekonomicznoprawny
jest na wyciągnięcie ręki. A kiedy to zrozumiesz, od kierowników losów naszego świata,
wymagaj zdrowego rozeznania ekonomicznych zasad naszej koegzystencji.
3.
Obecnie istniejące systemy ekonomiczne świata posiadają ogromne wady, a fundamenty rządów
krajów tego świata oparte są na błędnych stereotypach, które prowadzą do tego, że społeczeństwo
nie może znaleźć rozwiązań pozwalających utworzyć cywilizacyjną koegzystencję ludzkości,
koegzystencję, gdzie wszyscy żyliby w dostatku i w poczuciu bezpieczeństwa wynikającego z
opiekuńczości Państwa nad Obywatelami.
4.
Systemy ekonomiczne świata można przyrównać do węży, pożerające własne ogony. Są one tak
zgubne, że wprowadzanie innowacji zmierzających do automatyzacji przemysłu rodzi
ogólnospołeczną trwogę wynikającą ze strachu przed bezrobociem. W tym miejscu powinieneś
zadać sobie pytania: Jaki powinien być system ekonomiczny, torujący drogę dla automatyzacji
przemysłu? Co powinno funkcjonować, aby maszyny pracowały za człowieka, z zachowaniem
wysokiego standardu życia całego społeczeństwa?
5.
Przedstawię Ci teraz kilka błędnych stereotypów, które wydają się być fundamentalnie
poprawne, a które w rzeczywistości prowadzą do patologicznego obrazu obecnego świata.
6.
Stereotyp pierwszy - Żeby coś mieć, trzeba na to zapracować. Aby zrozumieć jak nagannie
niepoprawny jest ten stereotyp, należy sobie wyobrazić Świat w którym pracuje 10%
społeczeństwa, które z pomocą zautomatyzowanych linii produkcyjnych jest w stanie zaspokoić
apetyt na wszelkie produkty dla całego społeczeństwa. Czy w tym przypadku 90% bezrobotnego
społeczeństwa ma „bić pianę” żeby z tych produktów skorzystać? Czy raczej system ekonomiczny
powinien mieć taki kształt, żeby 100% społeczeństwa korzystało z wytwarzanych dóbr, należycie
wynagradzając pracę 10% pracujących obywateli, bez potrzeby „bicia piany” przez pozostałą część
bezrobotnej społeczności?
7.
Stereotyp drugi - Życie z odsetek, czyli twierdzenie, że pieniądz robi pieniądz. Aby Wam
uzmysłowić „kretynizm lichwiarstwa” posłużę się pewnym przykładem. Wyobraźcie sobie, że
każdy człowiek na ziemi ma 10 mln $, i że każdy ma w nosie pracę i chce żyć z narastających
odsetek. I jaka powstaje sytuacja? Na nic otrzymane odsetki, gdyż nikt nic nie wytwarza, i nie ma
jakiegokolwiek towaru na rynku, więc pieniądze z narastających odsetek jakie dostaje to
społeczeństwo, nadają się tylko do tego żeby napalić nimi w piecu. Twierdzenie, że pieniądz robi
pieniądz, to umysłowo niedorozwinięty slogan, który powstał w wyniku ludzkiej
krótkowzroczności. To nie pieniądz robi pieniądz, tylko inwestycje i zapał ludzi pracy, robią
pieniądz.
8.
Stereotyp trzeci - Strach przed inflacją. Rzecz zasadnicza - ludzka praca, wytwarzane dobra i
pieniądze wyemitowane na pokrycie wytwarzanych dóbr. Jeżeli wytwarzane dobra mają określoną
żywotność i tym samym ich wartość z czasem spada do zera, to dlaczego oczekujemy zapłaty
pieniędzmi o "wieczystej wartości", które na dodatek mają jeszcze procentować? Czyż pieniądze
będące środkiem wymiany towarowo-usługowej nie powinny swoją wartością w czasie,
odzwierciedlać wartość wytworzonych dóbr? Jeżeli produkujemy akumulatory o żywotności 2 lat,
to czyż wartość pieniądza wyemitowanego na pokrycie tego produktu nie powinna mieć 2 lat?
Jeżeli produkujemy telewizory o żywotności 10 lat, to czyż wartość pieniądza wyemitowanego na
pokrycie wytworzonego telewizora nie powinna mieć 10 lat? Jeżeli zbudujemy dom o żywotności
100 lat, to pieniądze będące pokryciem tej nieruchomość również powinny mieć 100-tu letnią
żywotność. To co ma miejsce obecnie a mianowicie dążenie do sztucznego utrzymania wartości
pieniądza, jest błędem społeczeństwa, które chce aby zgromadzony majątek trwał wiecznie (chcą
tego zwłaszcza ludzie bogaci, którzy mniejszy lub większy majątek zgromadzili). Takie
postępowanie degraduje ład ekonomiczny świata, prowadząc do ogromnego ubóstwa większą część
społeczeństwa. Inflacja, która powinna być naturalnym czynnikiem odzwierciedlającym spadek
wartości wytworzonych dóbr, powinna na co dzień towarzyszyć zasadom ekonomicznym, przy
czym powinna to być inflacja kontrolowana, gdzie spadek wartości pieniądza należy wyliczyć na
podstawie średniej spadku żywotności wytwarzanych dóbr. Podam przykład: Jeżeli załóżmy
społeczność w określonym czasie wytworzy: 2 domy o wartości 1.000.000,- zł i „żywotności” 100
lat, 10 samochodów o wartości 500.000,- zł i „żywotności” 20 lat, 50 telewizorów o wartości
250.000,- zł i „żywotności” 10 lat, oraz przyjmijmy artykułów spożywczych o wartości 250.000,- zł
i „żywotności” 1 miesiąca, to na poczet pokrycia tych wytworzonych dóbr należałoby wyemitować
2.000.000,- zł o średniej „żywotności” 56 lat. Przy czym można by było przyjąć zasadę, że pieniądz
traci swoją wartość połowicznie w czasie i tak po 28 latach wartość wyemitowanych 2.000.000,- zł
spadłaby o 50%, po 56 latach o 75%, po 84 latach o 87,5% itd. - nigdy nie spadając do zera, co
byłoby swoistą „premią” dla ludzi pracy oferujących usługi i wytwarzających wszelkiego rodzaju
dobra. Aby wyliczyć średnią wartość „żywotności” pieniądza (na powyższym przykładzie), należy
zsumować iloczyn poszczególnych kwot i lat: (1.000.000,- zł x 100 lat) + (500.000,- zł x 20 lat) +
(250.000,- zł x 10 lat) + (250.000,- zł x 1 rok) = 112.750.000 a otrzymaną wartość należy następnie
podzielić przez sumę powyższych kwot: 1.000.000,- zł + 500.000,- zł + 250.000,- zł + 250.000,- zł
= 2.000.000,- zł co da nam wynik 56,375 lat. Czy powinno być tak jak powyżej opisałem, że trzeba
wyemitować 2.000.000,- zł na pokrycie wytworzonych dóbr - nie wiem, być może wystarczy
wyemitować połowę tej kwoty, a być może jedną czwartą. W chwili obecnej ciężko jest to
jednoznacznie określić, wydaje mi się, że trafną odpowiedź można uzyskać dopiero po
wprowadzeniu takiego systemu. W tym miejscu pragnę zaznaczyć, że emisja mniejszej kwoty do
pewnego poziomu, będzie działać stymulująco na aktywność zawodową społeczeństwa, przy czym
to również jest trudne do oszacowania w kontekście teoretycznych założeń, i trafną odpowiedź
będzie może uzyskać poprzez empiryczne sprawdzenie powyższego.
9.
Kto jest podatnikiem, czy na pewno osoba lub firma odprowadzająca podatek? Czy może każdy
konsument, który płacąc za produkt końcowy, opłaca podatki, świadczenia i wynagrodzenie
powyższych osób i firm? Jak to wygląda pod kątem poprawnej logiki. Otóż każdy kto dokonuje
zakupu jakiegokolwiek produktu, swoją zapłatą opłaca zarobek: producenta, hurtownika i
sprzedawcy detalicznego, oraz płaci zawarte w cenie produktu: podatek VAT 23%, podatek
dochodowy 19% i statystycznie pokrywa około 8% składek na ZUS. Tak więc, za to wszystko płaci
konsument, który jest na końcu łańcuszka gospodarczego. Kim więc są osoby i firmy
odprowadzające podatek? Otóż są oni pośrednikami podatkowymi, natomiast podkreślę,
podatnikiem jest każda osoba konsumująca zarobione pieniądze, w stopniu proporcjonalnym do
swojej konsumpcji czy też dokonanych inwestycji, które de facto też są konsumpcją produktów i
usług na rynku. Każdy bezdomny i bezrobotny, którzy nie odprowadzają do fiskusa żadnych
podatków, faktycznie poprzez swoją konsumpcję za wyżebrane pieniądze, te podatki płacą. Więc
jeżeli tak, to bezdomny, który przejada, przepala i przepija 1.500,- zł miesięcznie, zasila skarb
państwa i portfele pracowników budżetówki w znaczącej miesięcznej kwocie. I wielką
niesprawiedliwością jest to co ma obecnie miejsce na Świecie, że te osoby nie mają zapewnionej
należytej opieki medycznej czy socjalnej. Wielką niesprawiedliwością jest to, że w ogóle wymaga
się od ludzi opłacania jakichkolwiek dodatkowych składek zdrowotnych, czyż służba zdrowia nie
jest opłacana z pieniędzy uzyskanych z podatków? Nie twierdzę, że służbie zdrowia się nie należy, i
że na służbie zdrowia trzeba oszczędzać, lecz twierdzę, że wszelkie wydatki budżetowe powinny
być logiczne i przejrzyste dla każdego.
10.
Jaka powinna być zasadność podatków? Czy czasy kiedy władcy grabili poddanych na pewno
minęły? Czy obecny system podatkowy nie ma znamion takiej grabieży? W mojej ocenie ma,
wielkość i forma naliczanych podatków ustalana na bazie „widzimisię” polityko-urzędników. Czyż
wielkość i forma podatków nie powinna mieć swojego logicznego uzasadnienia? A jeżeli tak, to
przyczyną naliczania podatków powinno być: po pierwsze wynagrodzenie pracowników sektora
budżetowego, a po drugie pokrycie kosztów wydatków i inwestycji budżetowych. Jaka powinna
być procentowa wielkość tej części podatku, której uzyskana kwota ma być przeznaczona na
wynagrodzenia pracowników sektora budżetowego? Otóż powinna ona być dokładnie taka jaka jest
procentowa ilość pracowników budżetówki względem pozostałej pracującej i bezrobotnej części
społeczeństwa. I tak, jeżeli w Polsce mamy około 1.900.000 pracowników budżetówki, około
14.000.000 pracowników niebudżetowych i około 1.900.000 bezrobotnych, to podatek na
wynagrodzenie pracowników budżetówki powinien wynieść około 12%. Wtedy też średnie
wynagrodzenie osób zatrudnionych w budżetówce będzie równe średniemu wynagrodzeniu
obywateli. Czy w kwestii wyliczenia tej procentowej wielkości podatku zasadne jest branie pod
uwagę osób bezrobotnych? Otóż tak. Proszę sobie wyobrazić, że rozwój technologiczny poprzez
zautomatyzowane linie produkcyjne sprawił, że przy tej samej ilości pracowników budżetówki
1.900.000, mamy 950.000 pracowników niebudżetowych i 14.950.000 bezrobotnych, jeżeli byśmy
w takiej sytuacji do wyliczenia procentowej stawki na wynagrodzenia pracowników budżetówki
brali pod uwagę wyłącznie ilość pracowników niebudżetowych, to wtedy wyszłoby nam absurdalne
200% podatku. Ten przykład uzmysławia nam jeszcze inny problem, z czego ma żyć 14.950.000
bezrobotnych, za co mają nabywać dobra wytwarzane przez 950.000 „zautomatyzowanych”
pracowników niebudżetowych? Odpowiedź na to pytanie jest zawarta w dalszej części artykułu.
Powracając do kwestii podatków z których pierwsza część przeznaczona na wynagrodzenia
budżetówki powinna wynosić 12%, natomiast druga część stanowiąca pokrycie kosztów wydatków
i inwestycji budżetowych, powinna być wyliczona kwotowo i na zasadzie prognoz zamieniona na
wielkość procentową i załóżmy, że byłoby to około 15%. Po zsumowaniu otrzymujemy 27%
podatku, który powinien być naliczany od wartości dodanej (typu VAT), i żadnego innego podatku
typu: od dochodu, od nieruchomości, od gruntu, od darowizny, od pożyczki itd. I bez żadnych
biurokratycznych rozliczeń typu PIT`y. Jeżeli się okaże, że wzrost gospodarczy w danym roku jest
większy od prognozowanego i tym samym wpływy do budżetu Państwa z naliczanego podatku są
wyższe, to wynagrodzenia pracowników sektora budżetowego powinny być proporcjonalnie
wyższe, tak jak wyższy jest dochód społeczeństwa, natomiast nadwyżka kwoty uzyskanej z podatku
a przeznaczonej na pokrycie kosztów inwestycji budżetowych, powinna odciążać budżet państwa w
kolejnym roku rozliczeniowym, lub też zostać „skonsumowana” w tym samym roku na dodatkowe
inwestycje budżetowe.
11.
Składki ZUS. To co obecnie ma miejsce w kontekście naliczania składek ZUS jest jedną wielką
niesprawiedliwością dla większości społeczeństwa, dlaczego? Otóż w Polsce w odniesieniu do
przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą, składki ZUS naliczane są kwotowo i ich
wysokość kształtuje się obecnie na poziomie około 1.500,- zł/miesiąc bez względu na wielkość
dochodu przedsiębiorcy. Wynika z tego, że ubogi przedsiębiorca zarabiający 3.000,- zł/miesiąc i
odprowadzający 1.500,- zł/miesiąc, do ZUS-u płaci za ubezpieczenie 50% ze swoich dochodów,
bogatszy przedsiębiorca zarabiający 30.000,- zł/miesiąc, odprowadza na ZUS już tylko 5% ze
swoich dochodów, a jeszcze bogatszy przedsiębiorca zarabiający 300.000,- zł/miesiąc, odprowadza
na ZUS zaledwie 0,5% ze swoich dochodów. Czy to jest sprawiedliwe, że tego ubogiego łupi się
bez litości? Czym kierowali się ustawodawcy, którzy sprzyjają ludziom bogatym, kosztem
niesprawiedliwego traktowania znacznie większej rzeszy ludzi ubogich? Zastanawiam się jaki
byłby medialny narodowy lament gdyby to ubodzy płacili 0,5% na ZUS a bogaci 50%. Oczywiście
nie twierdzę, że to byłoby uczciwe, ale uważam, że to co ma miejsce obecnie, to jedna z wielu
niesprawiedliwości tego świata. Gdzie możemy doszukiwać się przyczyny takiego stanu rzeczy? No
jeżeli uwzględnimy, że tak jak chodzą słuchy, NFZ kupuje za 75.000,- zł serię pięciu wlewów
chemioterapii, których koszt wyprodukowania to 400,- zł, to nic dziwnego, że ZUS-owi ciągle
mało. A że jak widać, egoistyczni ludzie bogaci mają większy wpływ na kształt przepisów, to
ustawodawcy łupią tych biednych, którzy są traktowani jak „mięso” wyborcze. Jak więc powinno
wyglądać naliczanie składek ZUS? Należałoby się zastanowić, jeżeli pracownicy służby zdrowia to
pracownicy budżetowi opłacani z naliczanych podatków, to dlaczego w tym względzie NFZ
wyciąga rękę do portfeli obywateli o kolejne pieniądze, zawarte w składkach ZUS? Jeżeli jednak
założymy, że składki ZUS są słuszne, to nie widzę innej uczciwej zasady jak naliczanie tych
składek procentowo od dochodu (załóżmy 8%), gdzie każdy przedsiębiorca byłby zobowiązany
odprowadzić taką samą procentową należność od dochodu. Wielu chciwych i egocentrycznych
bogatych stwierdzi: No jak? Zarabiając 300.000,- zł/miesiąc mam odprowadzać 24.000,- zł na ZUS
a ubogi zarabiający 3.000,- zł/miesiąc tylko 240,- zł? Otóż osobiście uważam, że za przywilej bycia
bogatym należy proporcjonalnie dźwigać ciężar „społecznych kosztów”, a ponadto po odliczeniu
składek ZUS w powyższych proporcjach, bogatemu zostanie 276.000,- zł na godne życie, a
ubogiemu 2.760,- zł na przeżycie.
12.
Skarb Państwa. Co to jest Skarb Państwa? Czym są Urzędy Skarbowe i robiące z prawych
obywateli przestępców ustawy karnoskarbowe? Czym powinien być Skarb Państwa? Komu
powinny służyć Urzędy Skarbowe? Jakie powinny być przepisy, by służyły społeczeństwu? Otóż
obecnie Skarb Państwa to jakiś wyimaginowany „sejf”, w którym gromadzone są środki finansowe
„wydarte” społeczeństwu poprzez wszelkiego rodzaju podatki, akcyzy, grzywny itd. Cały gąszcz
chorych przepisów i zasad, uważam że to wymaga gruntownej przemiany, nie może być tak, że
kieruje społeczeństwem system, który grabi i ciemięży naród. Nie może być tak, że skarb państwa
to worek bez dna, któremu ciągle mało. Nie może być tak, aby urzędniko-politycy nakładali na
społeczeństwo obowiązek płacenia uprawomocnionego haraczu.
13.
Własność bogactw naturalnych kraju. Wszystko co państwowe w Polsce jest współwłasnością
wszystkich Polaków w równej części dla każdego, więc odpowiedz sobie na pytanie drogi
czytelniku, czy fizycznie otrzymujesz jakąkolwiek zapłatę za wydobycie bogactw naturalnych,
których jesteś współwłaścicielem. Posłużę się tutaj przykładem KGHM`u eksploatującego złoża
miedzi, srebra i innych metali szlachetnych. Jakim prawem ta spółka wydobywa nasze bogactwo
nie płacąc nam za to (płacąc akcyzę do skarbu państwa, z czego korzyści ma jedynie sfera
budżetowa). Chory system cwaniactwa i przekrętów, w uczciwym państwie powinno być tak, że
wszelkie firmy pozyskujące bogactwa naturalne powinny płacić społeczeństwu za jego własność, a
dotyczy to wszelkich bogactw: metale, węgiel, ropa, gaz, żwir czy drzewo z lasów państwowych
itd. A zyski firm wydobywczych powinny wynikać z usług wydobywczych i przetwórczych za co
mogą otrzymać zapłatę, a nie mają one jakiegokolwiek prawa do przywłaszczania sobie bogactw
naturalnych bez wniesienia opłaty dla obywateli. Jak fizycznie powinno wyglądać wnoszenie
niniejszych opłat i przepływ pozyskanych środków dla obywateli? Otóż należałoby powołać
„Skarbnicę Bogactw Naturalnych” do kasy której wpływałyby wszelkie opłaty za surowce
wydobywane przez firmy eksploatujące złoża bogactw naturalnych, a następnie z końcem każdego
miesiąca uzyskana kwota powinna być podzielona na równych tyle części ile jest obywateli w
kraju, i bez jakichkolwiek podatków pieniądze te powinny być przekazane wszystkim obywatelom
(pracownikom budżetowym, pracownikom niebudżetowym, bezrobotnym, emerytom, rencistom i
opiekunom dzieci za każde dziecko) każdemu w równej części. Tylko w tak uczciwy sposób, naród,
czyli wszyscy obywatele państwa, będą mogli cieszyć się z posiadanych bogactw naturalnych kraju.
14.
Pragnącemu należy się darmo. Teraz się skup i uruchom zakamarki swojej inteligencji, gdyż to
co teraz przeczytasz uświadomi Ci największy „wałek” naszych i wcześniejszych czasów,
uświadomi Ci jak przez brak logicznego myślenia społeczeństwa, ludzie są okradani przez chory
system ekonomiczny świata. Nie można wydrukować pieniędzy bez liku, rozdać wszystkim aby
wszyscy żyli w bogactwie, gdyż pieniądze te nie mając pokrycia, będą miały wartość makulatury.
Ale czy zastanawiałeś się jaki jest mechanizm wprowadzania na rynek nowo wyemitowanych
pieniędzy, wyemitowanych na pokrycie wytworzonych dóbr? Czy zastanawiałeś się czyją
własnością są te pieniądze? Abyś to zrozumiał posłużę się tutaj pewnym hipotetycznym
przykładem. Wyobraź sobie zacofaną społeczność nie posiadającą jakiegokolwiek przemysłu,
wyobraź sobie, że w pewnym momencie społeczność ta otrzymuje świadomość technologiczną i
maszyny do produkcji wszelkiego rodzaju spożywczych i przemysłowych dóbr. I tak wszyscy
członkowie tej społeczności biorąc się do pracy po miesiącu wytworzyli całe mnóstwo dóbr,
których jednak nie mogli sobie nawzajem sprzedawać, gdyż jeszcze nie posiadali pieniędzy, więc
powołali bank, który wyemitował pieniądze w ilości odpowiadającej wartości wytworzonych dóbr.
Więc teraz powstaje pytanie, kto powinien otrzymać te pieniądze? Otóż wszyscy obywatele tej
społeczności, każdy w równej części. A co ma miejsce obecnie na świecie, otóż banki które emitują
pieniądze, traktują je jako swoją własność, i kładą łapę na tej kasie, którą później na złodziejski
procent pożyczają społeczeństwu, przez co pieniądz wydarty społeczeństwu zamiast środkiem
wymiany towarowo-usługowej sam stał się towarem. Jeżeli ten przykład do Ciebie nie przemawia,
to przedstawię Ci drugi, bardziej wymowny: Wyobraź sobie, że w 1000 osobowej społeczności
mamy 998 osób bezrobotnych, jednego piekarza, który wypiekł 1000 bochenków chleba i bankiera,
który wyemitował pieniądze na pokrycie wytworzonego pieczywa. Czy te pieniądze nie należą się
każdemu w równej części, żeby każdy mógł zakupić od piekarza po bochenku chleba? Czy może te
pieniądze ma przywłaszczyć sobie bankier i pożyczać kasę na procent pozostałym członkom tej
społeczności? Nie widzę innego logicznego wariantu jak to, że każdy powinien otrzymać swoją
część nowo wyemitowanych pieniędzy, dzięki czemu każdy będzie miał dostęp do owoców pracy
piekarza, który otrzyma należną zapłatę za swoją pracę i tym samym będzie gromadził swoje
bogactwo. Oczywiście bankier też się napracował drukując pieniądze, i oczekuje zapłaty za
wykonaną usługę, ale nie ma on prawa, żeby te pieniądze sobie w całości przywłaszczać. A co
mamy obecnie na Świecie? Czy społeczeństwo otrzymuje pieniądze od banków, które są
drukowane na pokrycie wytworzonych dóbr? Bankier to księgowy społeczeństwa i powinien
otrzymać zapłatę za swoje księgowe usługi. Lecz nie może być tak, że księgowy, którego
zatrudniamy kładzie łapę na całym naszym majątku. Uzmysłów sobie, że my wszyscy jesteśmy
właścicielami: skarbu państwa, bogactw naturalnych, a także nowo wyemitowanych pieniędzy na
pokrycie wytworzonych dóbr. Zapewne pojawią się głosy, że jak ludzie będą dostawać pieniądze to
nikt nie będzie pracował. Odpowiedz sobie na jedno pytanie, czy jak Ty będziesz dostawał
dodatkowe pieniądze, to nic nie będziesz robił? A z drugiej strony, jeżeli nikt nie będzie pracował,
to nie będzie podstaw do emisji pieniądza, i nie będzie co dzielić pomiędzy społeczeństwo, i będzie
to naturalnym czynnikiem równoważący zapał społeczeństwa do pracy. Z innej strony, jeżeli postęp
technologiczny utoruje drogę automatyzacji przemysłu do tego stopnia, że niewielki procent ludzi
pracy zaspokoi potrzeby materialne całego społeczeństwa, to im większe będzie bezrobocie, to tym
większe będą majętności osób pracujących, które to osoby, poprzez uczciwą pracę, będą gromadziły
majętności większe, a niżeli obecne majętności Rothschildów, Rockefellerów, Morganów i
Wartburgów.
15.
Tworzymy społeczność ludzi o szerokiej gamie różnych zawodowych umiejętności, gdzie jedni
wytwarzają produkty żywnościowe o bardzo krótkim terminie żywotności, inni produkty
elektrotechniczne i motoryzacyjne o dłuższym terminie żywotności, a jeszcze inni świadczą usługi
budowlane, których owocem są budynki o bardzo długim czasie żywotności. Tworzymy
społeczność nawzajem potrzebujących się profesji, dlatego też należy oszacować średnią
„żywotność” wartości pieniądza wyemitowanego w danym czasie, tak aby piekarz, który wytwarza
produkty o krótkim terminie żywotności też otrzymał zapłatę wartościowymi pieniędzmi. Niniejsza
zasada pociągnie za sobą kolejny bardzo pozytywny skutek a mianowicie producenci wszelkich
artykułów przemysłowych będą dokładać wszelkich starań aby znacząco wydłużyć żywotność
swoich wyrobów, gdyż to będzie miało bezpośredni wpływ na terminową wartość pieniędzy
stanowiących zapłatę za ich pracę. Stosowanie podziału nowo wyemitowanych pieniędzy pomiędzy
wszystkich obywateli kraju, jest również jedyną receptą na wprowadzanie na szeroką skalę daleko
pojętej automatyzacji przemysłu, której wprowadzenie pociąga za sobą zastąpienie ludzi dużo
wydajniejszymi automatami, i choć tym samym poszerza grono ludzi bezrobotnych, to podział
nowo wyemitowanych pieniędzy pomiędzy wszystkich obywateli kraju, sprawi, że bezrobotni nie
będą sobie rwać włosów z głowy na myśl o tym za co mają przeżyć.
16.
Uzmysłów sobie jedno, podział nowo wyemitowanych pieniędzy pomiędzy wszystkich
obywateli kraju wcale nie jest rozdawaniem pieniędzy, jest to oddanie pieniędzy ich prawowitym
właścicielom, gdyż każda nowo wyemitowana złotówka jest własnością całego społeczeństwa i
powinna być podzielona w równej części dla każdego obywatela kraju, każdy kto twierdzi inaczej
w mojej ocenie cierpi na brak logicznego myślenia.
17.
Gospodarka wolnorynkowa czy ceny urzędowe? To co obecnie rządzi prawami rynku to
gospodarka wolnorynkowa, ma ona ogromne plusy a zasadniczym jest swoboda w ustalaniu
potencjalnych zysków przez obywateli, jak również dostosowanie cen produktów w odniesieniu do
podaży i popytu. W przypadku wdrożenia nowego systemu, którego zarys tutaj prezentuję, przy
znaczącym podniesieniu zamożności społeczeństwa, popyt na wszelkiego rodzaju produkty byłby
tak wielki, że ceny poszczególnych produktów z miesiąca na miesiąc wzrastałby w zbyt szybkim
tempie, mając destrukcyjny wpływ na ład gospodarczy. Dlatego uważam, że należałoby pozostać
przy wariancie gospodarki wolnorynkowej, z zastrzeżeniem, że wszelkie produkty i usługi musiałby
posiadać dwie ceny, jedną ogólnie dostępną informacje jaka jest cena danego produktu lub usługi,
oszacowana przez Urząd Oceny Wartości, przy czym ta informacja miałaby jedynie charakter
informacyjny, oraz drugą faktyczną cenę sprzedaży ustaloną przez sprzedawcę. Sądzę, że ta zasada
byłaby czynnikiem hamującym „fantazję cenową” producentów, handlowców i usługodawców.
Dodatkowym elementem hamującym nieuzasadniony wzrost cen produktów, może być zasada, że
nowo emitowane pieniądze na pokrycie wytworzonych dóbr a przekazywane społeczeństwu,
byłyby emitowane w odniesieniu do wartości wytworzonych produktów i usług według cen
ustalonych przez Urząd Oceny Wartości.
18.
Depozyty bankowe. To co ma miejsce w obecnym świecie odnośnie pieniędzy zdeponowanych
w bankach, a konkretnie w kontekście zarządzania tymi pieniędzmi, to kolejna niesprawiedliwość
obecnego świata. Aby uzmysłowić Wam wagę problemu posłużę się tu pewnym przykładem:
Wyobraź sobie, że jest jeden bank nie posiadający żadnego własnego kapitału, w którym jeden z
jego klientów posiada zdeponowane 1 mln. $. Wyobraź sobie, że potrzebujesz 1 mln. $ na
uruchomienie swojego produkcyjnego biznesu i że ten bank udzielił Ci kredytu na tą kwotę,
korzystając z pieniędzy swojego klienta. Biznes swój realizujesz poprzez zakup za pełną kwotę 1
mln. $ nieruchomości, maszyn i surowców niezbędnych do uruchomienia produkcji. Ci, którzy
otrzymali od Ciebie zapłatę za nieruchomość, maszyny i surowce, są również klientami tego
jedynego banku, i każdy z nich kwotę jaką od Ciebie uzyskał wpłacił na swoje konto bankowe, a
tym samym do banku wróciło z powrotem 1 mln. $ jeszcze zanim Ty spłaciłeś pierwszą ratę
zaciągniętego kredytu. Jaki to pociąga za sobą skutek, otóż taki, że ten bank dysponując pieniędzmi
swoich klientów (a w tym przypadku kwotą 1 mln. $) może udzielić kredytu w tej wysokości
kolejnej osobie, i z chwilą gdy te pieniądze poprzez zakupy inwestycyjne powrócą na bankowe
konta, bank może udzielić kredytu osobie następnej … itd. Przykładowo bank ten dysponując
kwotą 1 mln. $ może udzielić wiele kredytów na kwotę 1 mln. $, dysponując kwotą swojego klienta
w wysokości 1 mln. $, oczywiście obciążając kredytobiorców lichwiarskimi odsetkami, przy czym
zyski banku z lichwiarskich odsetek to tylko „czubek góry lodowej” bankowych zysków, dlaczego?
Otóż należy wziąć pod uwagę fakt, że kontrahenci realizujący zamówienia kredytobiorców,
wytwarzają z „prochu ziemi” dobra, na wartość których bank ma podstawę do emisji pieniędzy,
które bank ten traktuje jak swoją własność. Taka działalność to nic innego jak jedno wielkie chore
cwaniactwo. Banki w kontekście tego przykładu powinny świadczyć jedynie usługi depozytowe i
nie powinny mieć jakiegokolwiek prawa do obrotu pieniędzmi klientów. Tylko i wyłącznie klienci
banku mają prawo do udzielania pożyczek innym osobom, poprzez swoją działalność
indywidualną, lub poprzez fundusze w których są zrzeszeni, i tylko i wyłącznie w zakresie
posiadanego majątku. Natomiast pieniądze wyemitowane na wartość wytworzonych dóbr, stanowią
współwłasność całego społeczeństwa i żaden bank nie powinien mieć do tych pieniędzy
jakiegokolwiek prawa, i te pieniądze powinny być dzielone pomiędzy wszystkich obywateli kraju w
równej części dla każdego, od niemowlęcia po starca.
19.
Logiczna Uczciwa Demokracja. Nie będę się rozpisywał nad oceną obecnej pseudo demokracji
a jedynie wskażę swoją koncepcję demokracji, która powinna obowiązywać w całym
cywilizowanym świecie. To co obecnie ma miejsce i jest tożsame z demokracją to wolne wybory do
parlamentu, wybory samorządowe, czy wybory prezydenckie. Ale czy decyzje podejmowane
podczas tych wyborów są dobre? Społeczeństwo składa się z osób o: różnych charakterach, różnych
zasobach wiedzy, różnym poziomie inteligencji. Życzyłbym sobie i całemu społeczeństwu, aby w
wyborach „siła głosu” jednostki była proporcjonalna do poziomu mądrości obywatela i do poziomu
wielkości jego dobrych cech. Uzyskanie takiej oceny widziałbym w oszacowaniu mądrości
obywatela poprzez analizę jego wykształcenia w połączeniu z ilorazem inteligencji, co byłoby
wyrażane w wartościach od „1” do „10”, gdzie „1” oznaczałoby osobę o niskim poziomie mądrości,
natomiast „10” oznaczałoby osobę o mądrości wybitnej. Natomiast ocenę „dobroci” poszczególnej
osoby, uzyskiwano by poprzez ocenę jego osobowości przez innych obywateli, co fizycznie
wyglądałoby to w ten sposób, że poprzez „zabezpieczoną” sieć internetową, każda osoba w sposób
niejawny, może dokonać oceny dowolnej osoby, która byłaby wyrażana w wartościach od „1” do
„10”, gdzie „1” oznaczałoby osobę o złych cechach natomiast „10” oznaczałoby osobę o bardzo
dobrym charakterze. Poprzez uzyskanie niniejszych wskaźników, każdy obywatel miałby określoną
„siłę wyborczego głosu” i tak jeżeli osoba zła w społecznej ocenie „dobroci” ma wskaźnik „1”, i w
ocenie „mądrości” ma wskaźnik „4”, to „siła wyborczego głosu” tej osoby powinna być wyrażona
iloczynem tych wartości i powinna wynosić „4”. Jeżeli osoba dobra w społecznej ocenie „dobroci”
ma wskaźnik „10”, i w ocenie „mądrości” ma wskaźnik „8”, to „siła wyborczego głosu” tej osoby
powinna być wyrażona iloczynem tych wartości i powinna wynosić „80”. Życzyłbym sobie i Wam
aby każdy dysponował „siłą wyborczego głosu” wyrażoną wartością „100”, lecz nie sądzę aby było
to możliwe w chwili obecnej. Głosy wyborców w wyborach powszechnych, byłyby liczone na
zasadzie zsumowania wartości „siły wyborczych głosów” oddanych na poszczególnych
kandydatów. Osobiście uważam, że demokratyczny głos społeczeństwa nie powinien się ograniczać
wyłącznie do wyborów powszechnych. Otóż wskazanym byłoby, aby na kształt przepisów i ustaw
miał wpływ głos społeczeństwa. Widziałby to w ten sposób, iż poprzez „zabezpieczoną” sieć
internetową, wszyscy obywatele kraju zgodnie z kierunkiem swojego wykształcenia, mieliby
sposobność głosowania w kwestiach legislacji projektów ustaw, przy czym w tej kwestii również
liczyłaby się wartość „siły wyborczego głosu” wyborcy. I tak, nauczyciele głosowaliby w kwestiach
edukacyjnych, prawnicy w kwestiach prawodawstwa, ekonomiści w kwestiach ekonomicznych itd.
Przy czym, można by było zastosować zasadę, że projekty proponowanych ustaw mogłyby nabrać
mocy prawnej po „internetowej” akceptacji społeczeństwa, lub w momencie kiedy dana ustawa nie
zostałaby „zawetowana” przez społeczeństwo, przy czym głos akceptacji lub weta byłby liczony z
uwzględnieniem „siły wyborczego głosu” każdego wyborcy. Przyznawanie poszczególnym
wyborcom „siły wyborczego głosu” byłoby terminowe i mogłoby być przyznawane przykładowo
na okres pięciu lat, a po upływie tego czasu „siła wyborczego głosu” danej osoby podlegałaby
ponownej ocenie. W przypadku gdyby wyborca nie chciałby się poddać takiej ocenie, wtedy też „z
urzędu” jego „siła wyborczego głosu” byłaby wyrażona wartością „1”.
20.
Jaka powinna być ilość pieniędzy emitowana na pokrycie wytwarzanych dóbr? Odpowiedź na to
pytanie wcale nie jest prosta, aby zrozumieć istotę problemu posłużę się tutaj pewnym przykładem,
który obrazuje, że gospodarka może teoretycznie „kwitnąć” bez konieczności dodatkowej emisji
pieniądza. W przykładzie tym proszę wyobrazić sobie łańcuszek kilku osób prowadzących różnego
rodzaju działalność gospodarczą, osób wytwarzających różnego rodzaju dobra, i fakt, że tylko jedna
osoba dysponuje pieniędzmi w kwocie 100,- zł będących środkiem płatniczym. W łańcuszku tych
osób, mamy: garncarza, szewca, krawca i stolarza, i tylko garncarz jest w posiadaniu powyższych
pieniędzy. Nie mniej wszyscy wzięli się do pracy i każdy wytworzył dobra swojej profesji.
Następnie garncarz kupił za posiadane 100,- zł buty od szewca, szewc za zarobione pieniądze kupił
od krawca uszyte spodnie, a ten następnie od stolarza kupił za 100,- zł wytworzone krzesło. Ale to
nie koniec, gdyż stolarz kupił od garncarza wytworzone naczynia za kwotę 100,- zł. Jak widać
pieniądze wróciły do garncarza i wcale nie było potrzeby emisji dodatkowych pieniędzy, żeby
każdy mógł sprzedać wytworzone przez siebie dobra. Ale czy taką sytuację mamy w
rzeczywistości? Jeżeli uwzględnimy, że w chwili obecnej mamy 23% podatku VAT, 19% podatku
od dochodu i (statystycznie) 8% składek na ZUS, to sprawia to, że „krążące” 100,- zł po każdej
transakcji „topnieje” o około 50%, i tak garncarz kupił za posiadane 100,- zł buty od szewca, szewc
po „opodatkowaniu” za 50,- zł które mu zostało, kupił od krawca koszulę, a ten po
„opodatkowaniu” za 25,- zł które mu zostało, kupił od stolarza niewielką półkę ścienną, natomiast
stolarz po „opodatkowaniu” za 12,50 zł które mu zostało, kupił od garncarza wytworzony talerzyk.
Czy fiskus degraduje ład ekonomiczny rynku? Otóż jeżeli przyjmiemy, że pracownicy sektora
budżetowego skonsumują pozyskane z podatków pieniądze, i że inwestycje budżetowe zostaną
zrealizowane, to pieniądze te z powrotem wrócą do obiegu. Co więc sprawia, że powyższy przykład
z garncarzem, szewcem, krawcem i stolarzem nie ma racji bytu w świecie rzeczywistym? Otóż
proszę sobie wyobrazić, że w powyższym przykładzie, krawiec nie chce wydać zarobionych 100,-
zł i chce je sobie zaoszczędzić. W tym momencie cała ta „mikro-gospodarka” upada, gdyż
wyeliminowany zostaje z rynku środek wymiany towarowo-usługowej jakim jest powyższe 100,-
zł. W tym miejscu proszę zwrócić uwagę na fakt w naszym hipotetycznym przykładzie, a
mianowicie na to, że w obiegu jest 100,- zł, a dobra wytworzone przez garncarza, szewca, krawca i
stolarza dają nam w sumie 400,- zł wartości. Czy w związku z tym, należałoby wyemitować
dodatkowe pieniądze, które należałoby podzielić pomiędzy wszystkich w równej części dla
każdego, a jeżeli tak to w jakiej ilości? Uważam, że odpowiedź na to pytanie może dać jedynie
empiryczne sprawdzenie powyższego, czyli stopniowe wprowadzenie projektu „Progresywne+”,
gdzie każdy obywatel, otrzymywałby od Państwa przypadającą mu część z nowo-emitowanych
pieniędzy, będących pokryciem nowo-wytworzonych dóbr. Przy czym wydaje się logiczne, że do
określenia kwoty nowo-emitowanych pieniędzy, należałoby się kierować kwotą nowowytworzonych
dóbr z uwzględnieniem „zaoszczędzanej” kwoty, która jest „odkładana w skarpetę”
przez wszystkich obywateli kraju.
21.
Czy 500+ jest słuszne? W obecnej dobie kiedy nie funkcjonuje „Progresywne+” (które uważam
docelowo będzie znacznie wyższe a niżeli 500,- zł/miesiąc) to uważam, że jest to słuszny projekt,
który okazuje się niezmiernie pomocny dla uboższej części społeczeństwa, i który pokazuje jak
pomocne w stymulacji gospodarki jest rozsądne „rozdawnictwo” pieniędzy. Nie mniej chciałbym
abyście Państwo zwrócili uwagę na pewien aspekt, a mianowicie na ocenę, że dla uboższych 500+
tak, a dla bogatych nie. Wyobraźmy sobie bezrobotnego Ojca posiadającego trójkę dzieci, na które
otrzymuje 1.500,- zł miesięcznie (500+ się należy). I wyobraźmy sobie, że ten Ojciec otworzył
działalność gospodarczą i zaczął zarabiać 2.000,- zł na miesiąc, wytwarzając dobra dla
społeczeństwa (szaleństwa nie ma, więc 500+ na każde dziecko się należy). Wyobraźmy sobie, że
ten Ojciec zakasał rękawy i zaczął pracować na dwa etaty, wytwarzając dwa razy więcej dóbr i tym
samym zarabiając 4.000,- zł na miesiąc (i tu już administratorzy Państwa zastanawiają się, czy 500+
jemu się należ). A teraz wyobraźmy sobie, że nasz przykładowy Ojciec zakupił szybką i wydajną
maszynę do wytwarzania dóbr, które dotychczas wytwarzał ręcznie, zwiększając swoje możliwości
wytwórcze dziesięciokrotnie i tym samym zarabiając 20.000,- zł na miesiąc, czy w takim przypadku
kiedy nasz przykładowy Ojciec jest społecznym dobroczyńcą w jeszcze większym stopniu, należy
jemu 500+ zabrać? Osobiście uważam, że za zawodową kreatywność i zaangażowanie, której
owocem jest większa ilość dóbr wyprodukowanych dla społeczeństwa, logicznym by było
wynagrodzić to naszemu przykładowemu Ojcu, a nie go ukarać. Ten przykład pokazuje, jak ludzie
przez powierzchowność błędnie oceniają ekonomiczne zależności.
22.
Działalność gospodarcza polityków i urzędników państwowych. Czy politycy i urzędnicy
powinni mieć możliwość prowadzenia działalności gospodarczej i możliwość realizacji zamówień
publicznych? Otóż uważam, że tak. Wszelka uczciwa praca jest dobrodziejstwem na rzecz innych
ludzi, jeżeli polityk czy urzędnik ma w sobie tyle wigoru i kreatywności, że oprócz „powołania
politycznego” jest w stanie prowadzić dodatkową działalność gospodarczą, która powtórzę jest
dobrodziejstwem na rzecz innych ludzi, to dlaczego miałby tego nie robić? Przy czym system
realizacji zamówień publicznych, powinien być przejrzysty i ukształtowany tak, aby wyeliminować
możliwość ewentualnej „nieuczciwości politycznej”. Dlatego też uważam, że wybór firmy do
realizacji zamówień publicznych, powinien przebiegać w sposób następujący: Po pierwsze wartość
minimalna realizacji danego zamówienia publicznego, powinna być ustalona przez Urząd Oceny
Wartości i podana do publicznej wiadomości przed ogłoszeniem konkursu na realizację danego
projektu. Po drugie firmy startujące w przetargu określają na zasadach wolnorynkowych, cenę za
którą podejmą się realizacji danego zamówienia publicznego, przy czym nie może to być cena
niższa a niżeli ta którą oszacuje Urząd Oceny Wartości. Przetarg wygrywa ta firma, która posiadając
certyfikat jakości uprawniający ją do realizacji danego zamówienie, da cenę najniższą. Lecz jeżeli
okaże się, że dwie lub więcej firm, zaoferowały cenę minimalną określoną przez Urząd Oceny
Wartości, to wtedy z grona tych firm, wyłaniana jest firma realizująca dane zamówienie publiczne,
w drodze jawnego losowania.
23.
Jak „Uczciwy Porządek Świata” może wpłynąć na rynek pracy? Zasadniczym absurdem
obecnego świata, jest to, że producent, sprzedawca czy usługodawca, muszą się prosić aby nabywca
łaskawie zapłacił za ich produkt czy usługę. Czyż nie jest tak, że to ludzie pracy czynią łaskę
oferując owoc swojej pracy kupującym? Drugim zasadniczym absurdem tego świata, jest to, że
pracodawca robi łaskę swojemu pracownikowi, że go zatrudnia. Czyż nie jest tak, że pracownik
pracuje na dochód swój i niejednokrotnie na jeszcze wyższy dochód swojego pracodawcy? Więc
kto komu powinien być wdzięczny? Czy „Uczciwy Porządek Świata” będzie miał wpływ na zmianę
tej patologii? Otóż tak, progresywny względem PKB kraju i uczciwy podział pieniędzy pomiędzy
wszystkich obywateli państwa, sprawi, że tego typu absurdy nie będą miały miejsca, że pracodawca
hojnie wynagradzając swojego pracownika, będzie pracownikowi wdzięczny za jego pracę, a całe
logicznie myślące społeczeństwo będzie obdarzało szacunkiem wszystkich ludzi pracy, których
praca jest źródłem wszelakiego dobra dostępnego dla wszystkich. Wyobrażam sobie, że w obliczu
kolosalnego popytu na wszelkie produkty i usługi, Urzędy Pracy będą oferowały nie tylko miejsca
pracy w istniejących firmach, ale będą też pomagały w uruchomieniu firmy lub spółki, wspierając
młodych przedsiębiorców logistyką i bezprocentowym wsparciem finansowym na uruchomienie
nowej działalności gospodarczej. „Uczciwy Porządek Świata” sprawi również, że takie zjawisko jak
bankructwo firm nie będzie miało racji bytu.
24.
Opłaty na autostradach. Zapewne wielu z Was zapoznało się z informacją, że na polskiej
autostradzie na odcinku Świecko - Warszawa - Świecko, opłata wynosi więcej niż roczna winieta w
Szwajcarii za korzystanie ze wszystkich autostrad tego kraju. Gdzie leży przyczyna tak wielkiej
dysproporcji? Otóż sądzę, że w Szwajcarii koszty utrzymania autostrad pokrywane są nie tylko z
kwot uzyskanych ze sprzedaży winiet ale również z „podatku drogowego” zawartego w cenie
paliwa. Sądzę również, że zasadność wprowadzenia winiet ma na celu pozyskanie dodatkowo
znaczących kwot od cudzoziemców częstokroć przejeżdżających przez ten kraj. A jak to wygląda u
nas, czyli w kraju gdzie zamiast winiet stosuje się wysokie opłaty na bramkach autostradowych?
Otóż przypuszczam, że „właściciele naszych autostrad” muszą utrzymać dobrą kondycję autostrad z
własnych środków nie otrzymując od Państwa środków na ten cel, a że z winiet środki te byłyby
niewystarczające to stosuje się pobieranie na bramkach wysokich opłat od użytkowników tych
dróg. I tutaj rodzi się zasadnicze pytanie: dlaczego od użytkowników autostrad pobiera się
dwukrotną opłatę za użytkowanie tych dróg? Pierwsza to opłata na bramkach a druga to kwota
„podatku drogowego” zawarta w cenie paliwa. Jeżeli korzystasz z płatnej autostrady, to powinieneś
mieć dostęp do tańszego paliwa w którym nie ma „podatku drogowego” który opłaciłeś na
autostradowej bramce, lub też powinieneś mieć sposobność odliczenia od zakupionego paliwa
kwoty jaką wydałeś na płatnym odcinku autostrady. To kolejny przykład chorych zasad
wynikających z ludzkiej chciwości.
25.
W odniesieniu do obecnego światowego problemu jakim jest koronawirus, będący
prawdopodobnie skutkiem naukowych doświadczeń, pragnę ostrzec Was przed działalnością
wielonarodowej grupy naukowców z CERN`u, którzy mogą zafundować nam tragedię znacznie
gorszą od koronawirusa. W chwili obecnej za sprawą doświadczeń przeprowadzanych w CERN`ie
istnieje ogromne zagrożenie unicestwienia całej ziemi. Pracujący tam „naukowcy” to grupa
bezmyślnych dzieci bawiących się „zapalnikiem bomby atomowej”. Ci pseudo naukowcy chcą
wytworzyć mikro czarną dziurę, zakładając że ten „twór” nie będzie stabilny i rozpadnie się w
ułamku sekundy. A co w sytuacji jeżeli ten „twór” okaże się stabilny i nie tylko to, że się nie
rozpadnie, ale będzie się rozrastał, wchłaniając do swego wnętrza wszystko z czym się zetknie, aż
pochłonie całą Ziemię czyniąc z niej czarną dziurę orbitującą wokół Słońca. Nie wiem czy tych
ludzi można nazwać naukowcami? To raczej szarlatani bez wyobraźni, balansujący na krawędzi
tragedii całego Świata.
Informacja dla Was - Naukowcy CERN`u - Zakładacie, że przy powstaniu mini czarnej dziury
masa tego „tworu” jest tak mała, że oddziaływania grawitacyjne nie pozwolą na zespolenie czarnej
dziury. A co w przypadku jeżeli siły grawitacyjne to złudzenie, które powstało ze względu na
niedopatrzenie Einstein`a i innych fizyków licząc od Newtona. Już Wam wyjaśniam, wyobraźcie
sobie dwa przedmioty oddalone od siebie na określoną odległość. Przedmioty te są
elektrostatycznie obojętne i mają taką samą ilość protonów i elektronów. W powierzchownej ocenie
przyjmuje się, że elementy te elektrostatycznie na siebie nie oddziałują, ale jest inaczej. Narysuj na
kartce papieru (lub w swojej wyobraźni) w górnej części kartki, prostokąt obrazujący element
pierwszy mogący się przemieszczać tylko w poziomie i narysuj przemienne ładunki „+” i „-” na
dolnej powierzchni prostokąta. Teraz w dolnej części kartki narysuj bliźniaczy prostokąt, który
również może jedynie przemieszczać się w poziomie, i na górnej powierzchni tego prostokąta
narysuj przemienne ładunki „+” i „-”. Położenie w poziomie obydwu elementów zawsze będzie
zmierzało do tego aby ładunki „+” pierwszego elementu dzieliła jak najmniejsza odległość od
ładunków „-” drugiego elementu, i analogicznie odwrotnie.
a) Poprzez geometrię przestrzeni elementy odpychają się od siebie - w przyrodzie nie występuje
„+” „-” „+” „-” „+” „-” „+” „-” - element górny
„+” „-” „+” „-” „+” „-” „+” „-” - element dolny
b) Poprzez geometrię przestrzeni elementy w kontekście przyciągania są względem siebie obojętne
- w przyrodzie nie występuje
„+” „-” „+” „-” „+” „-” „+” „-” - element górny
   „+” „-” „+” „-” „+” „-” „+” „-” - element dolny
c) Poprzez geometrię przestrzeni elementy przyciągają się - w przyrodzie występuje i jest błędnie
interpretowane jako oddziaływania grawitacyjne.
„+” „-” „+” „-” „+” „-” „+” „-” - element górny
       „+” „-” „+” „-” „+” „-” „+” „-” - element dolny
Copyright © 2013 - 2022 by "Radosław Pełka" • Wszystkie Prawa Zastrzeżone • polityka plików cookies
WODA OCZYSZCZONA Z CIĘŻKIEJ WODY D2O

Czy spożywanie wody pozbawionej ciężkiej wody D2O, pozwoli wzmocnić układ odpornościowy tak, że organizm człowieka będzie zwalczał wszelkie infekcje z dużo lepszą skutecznością? Tego nie wiem, życzyłbym sobie i wszystkim aby tak było, aby było to orężem do walki z wszelkimi patogenami.
WHO może to sprawdzić przeprowadzając stosowne testy.
Proszę dołączajcie do grupy -  Woda oczyszczona z ciężkiej wody
Panel Menu
Radoslaw Pelka
WYSIWYG Web Builder on LinkedIn
UCZCIWY  PORZĄDEK  ŚWIATA
- Jeden logiczny i uczciwy podatek,
- Uczciwy podział pieniędzy emitowanych na pokrycie wytworzonych dóbr, pomiędzy całe społeczeństwo.
- Uczciwy podział zysków ze sprzedaży dóbr naturalnych Państwa, pomiędzy całe społeczeństwo.
- Czynny udział całego społeczeństwa w kształtowaniu przepisów, proporcjonalnie do stopnia
dobra i mądrości jednostki. .... więcej na podstronie
Proszę dołączajcie do grupy -  Uczciwy Porządek Świata
https://www.facebook.com/groups/czystawoda
https://www.facebook.com/groups/upsrp
Uczciwy Porządek Świata w połączeniu z turbiną gazową o cechach pompy ciepła może sprawić że, przy zachowaniu obecnej wartości pieniądza: miliarderzy będą bilionerami, milionerzy będą miliarderami a Ci którzy obecnie są biedni będą milionerami.
Czytaj, analizuj, myśl horyzontalnie.

A Fair World Order combined with a gas turbine with the characteristics of a heat pump can make, with the current value of money: billionaires will be trillionaires, millionaires will be billionaires and those who are currently poor will be millionaires.
Read, analyze, think horizontally.
       Jakie urządzenie w mojej ocenie jest w chwili obecnej najbardziej potrzebne Światu? Otóż uważam, że takim urządzeniem jest pompa ciepła zamieniająca energię cieplną otoczenia na energię elektryczną. Dzięki temu urządzeniu można rozwiązać wszelkie problemy: ekologiczne, klimatyczne, energetyczne i ekonomiczne na całym Świecie. W przeciwieństwie do innych urządzeń wytwarzających energię elektryczną, taką pompę ciepła można stosować bez ograniczeń, gdyż jej funkcjonowanie nie tworzy ryzyka przegrzania atmosfery oraz nie tworzy ryzyka schłodzenia atmosfery. Podczas pracy pompy ciepła otrzymujemy schłodzenie powietrza, które na powrót jest podgrzewane przez wszelkie urządzenia zasilane prądem elektrycznym wytworzonym przez tą pompę ciepła. Zgodnie z zasadą zachowania energii, bilans energetyczny wychodzi na zero, i bez znaczenia czy mamy jedno czy miliard pracujących urządzeń tego typu, nie wpłynie to na zmianę temperatury otoczenia.
      Od kilku lat, od chwili opracowania przeze mnie teorii termodynamicznej zmiennych prędkości cząsteczek gazu, zmagam się z tym zagadnieniem, opracowując turbinę gazową o cechach pompy ciepła. W mojej ocenie urządzenie to powinno zadziałać i poprzez schłodzenie przepływającego powietrza, powinno generować energię elektryczną. Wykonałem dwa prototypy takiej turbiny na drukarce 3D z materiału PLA. Łopatki pierwszego prototypu rozsypały się po ustawieniu silnika na maksymalne obroty. W przypadku drugiego prototypu w którym zastosowałem swój autorski wentylator odśrodkowy z wysokim poziomem uszczelnienia, urządzenie to z braku wyważenia wirników dostawało takich wibracji, że przy prędkościach obrotowych w skali od 1 do 8 nie przekraczałem 5 w obawie, że urządzenie to się rozsypie. Niestety, aby urządzenie to zadziałało, należy wykonać je precyzyjnie i w metalu, a to w chwili obecnej jest poza zasięgiem mojego portfela.
       Osobiście uważam że jest to projekt, który może uratować Świat przed katastrofą: klimatyczną, ekologiczną, energetyczną i tak że ekonomiczną, gdyż mając dostęp do nieograniczonych zasobów zielonej energii, można produkować 10, 20 czy 100 razy więcej niż obecnie, i mając dostęp do nieograniczonych zasobów zielonej energii, można stosować energochłonne procesy całkowitej utylizacji i recyklingu.
       Zwracam się do zamożnych ludzi dobrej woli o wsparcie finansowe, abym mógł dysponować środkami do prac badawczo rozwojowych, abym mógł dołożyć swoją cegiełkę w walce ze zmianami klimatu, abym mógł udowodnić, że moja technologia zadziała na rzecz dobra dla całej społeczności Świata. Pragnę tutaj zaznaczyć, że w przypadku uwieńczenia sukcesem moich prac badawczych, oraz w przypadku owocnej komercjalizacji moich projektów, zrewanżuję się z ogromnym procentem każdemu darczyńcy, który wesprze finansowo moją działalność wynalazczą.

Numer konta bankowego podaję na stronie głównej.

Turbina gazowa o cechach pompy ciepła   -   kliknij